PROGRAM Kolosów (za rok) 2020 | DUŻA SALA (Gdynia Arena)

Ilość wyświetleń: 13311 - Dodano: niedziela, 19 września 2021 07:45

Fot. Jakub Rybicki

23. Ogólnopolskie Spotkania Podróżników, Żeglarzy i Alpinistów

KOLOSY (za rok) 2020

DUŻA SALA

Gdynia Arena, ul. Kazimierza Górskiego 8

wstęp wolny

 

Piątek, 1 października 2021 roku

FOTOPLASTYKON & NOMINACJE DO KOLOSÓW: ŻEGLARSTWO, ALPINIZM, EKSPLORACJA JASKIŃ

Prowadzący: Dariusz Podbereski

11:00–11:05

OTWARCIE 23. OSPŻiA oraz KOLOSÓW (za rok) 2020

 

11:05–13:55 | BLOK I | FOTOPLASTYKON

 

11:05–11:35

Iśka Marchwica

Czerwone drzwi Irlandii

Zaplanowanie czterotygodniowej podróży w formie dużego „loop walk” (spaceru po pętli) okazało się w Irlandii tak oczywiste, jak wieczorna pinta Guinnessa. Jedyne, czego Irlandczycy nie mogli pojąć, to dlaczego dziewczyna z Polski, z nieco za dużym plecakiem, koniecznie chce tę pętlę przejść na własnych nogach. Wędrując przez trzynaście hrabstw w południowej części Zielonej Wyspy, Iśka Marchwica przemierzyła pieszo ponad 700 km, przeszła głównymi szlakami pasm górskich Wicklow i Slieve Bloom, odwiedziła Park Narodowy Killarney i dotarła do stóp najwyższego szczytu irlandzkiej wyspy – Carrantuohill. Dużą część podróży przebyła wybrzeżem, idąc plażą i podziwiając klify (w tym majestatyczne Kilkee). Zachwycała się przyrodą, ale też pukała do drzwi, by poznawać fascynującą historię Irlandii z pierwszej ręki. Wróciła mocno utwierdzona w przekonaniu, że to co bliskie i łatwo dostępne, bywa najbardziej fascynujące.

 

11:40–12:10

Justyna Szumacher

W pogoni za rekinami

Nurkowanie z rekinami? Nic bardziej oczywistego! Przynajmniej dla kogoś, kto wie, jak to robić bezpiecznie. „Kiedy wsiadasz do łodzi, która ma cię doprowadzić do upragnionego celu, zaczyna się festiwal różnych emocji” – mówi Justyna Szumacher. Żarłacz biały czy rekin tygrysi nie mają przed nią żadnych tajemnic. Autorka pokazu opowie o swoich bliskich spotkaniach także z innymi gatunkami rekinów. Ponadto nie zabraknie fascynujących zdjęć, anegdot i ciekawostek dotyczących zachowania tych intrygujących drapieżników. Jak się okazuje, nurkowanie nawet z najbardziej niebezpiecznymi rekinami jest możliwe, aby jednak wyjść cało z takich spotkań, trzeba się do nich dobrze przygotować.

 

 

12:15–12:45

Robert Jaworski

Rowerem przez Kurdystan

Skomplikowana sytuacja polityczna, urzekające górskie krajobrazy i ludzie wciąż kultywujący wielowiekowe tradycje. Innymi słowy: Kurdystan. Robert Jaworski przez blisko pół roku przemierzył rowerem ponad 6000 km przez jego trzy części: turecką, iracką oraz irańską. Po drodze obfitującej w przełęcze i punkty kontrolne, jadł obiad z partyzantami, słuchał kurdyjskiej muzyki i zajadał się bliskowschodnim pieczywem. Co prawda zakup tradycyjnego stroju przypłacił zakuciem w kajdanki, ale przez większość trasy doświadczał ogromnej życzliwości Kurdów.

 

12:50–13:20

Jerzy, Jolanta i Karol Jurkiewiczowie

Korona Gór Unii Europejskiej

Rodzinna wyprawa, która zaczęła się od zdobywania Korony Gór Polski, a skończyła wejściem na najwyższe szczyty wszystkich państw Unii Europejskiej. Jolanta i Jerzy Jurkiewiczowie zaszczepili górskiego i podróżniczego bakcyla swojemu synowi, kiedy miał zaledwie sześć lat. Dziś ma już czternaście, a ponieważ rodzice „oszczędzili” mu wcześniej Mount Blanka i Grossglocknera, Karol wybiera się nadrobić zaległości w tym roku. Będzie o radości wspólnego wędrowania, o trudnościach, niespodziankach i o tym, jak radzić sobie w niesprzyjających okolicznościach. Nawet wtedy, kiedy na twoją rodzinę napada… policja.

 

13:25–13:55

Michał Kochańczyk

Śladami marzeń

Michała Kochańczyka nikomu przedstawiać nie trzeba. Na Kolosach był i jest „od zawsze”, „od zawsze” też podróżował. Podczas retrospektywnego pokazu opowie o marzeniach, które miał pewien mały chłopiec, pragnący poznawać świat, i o tym, co z tego chłopca wyrosło. Jakie wydarzenia, spotkania i książki inspirowały go przez lata do najrozmaitszych podróżniczych przedsięwzięć? I co sprawiło, że było ich tak dużo. Będą zaskakujące zdjęcia, anegdoty, przede wszystkim zaś opowieści o współtowarzyszach, dzięki którym Michałowi udało się zrealizować tak wiele ambitnych wypraw.

 

13:55–14:15 | PRZERWA

14:15–16:35 | BLOK II | FOTOPLASTYKON

 

14:15–14:45

Marek Gronowski

Tysiąc odcieni czerni: Botswana, Zimbabwe, RPA

Kilka tysięcy kilometrów autostopem, ciężarówką, łodzią, pociągiem i pieszo. Marek Gronowski wyruszył w podróż z Maun w Botswanie, brnął przez bagna delty Okawango, był na safari (psującym się jeepem i starą awionetką), okradła go hiena, Wodospady Wiktorii odebrały mu dech w piersiach, a to, co zostało, do cna wypaliła pustynia Kalahari. Zmieniony, ale szczęśliwy, dotarł w końcu do Johannesburga. Wbrew pozorom najważniejsze w jego wyprawie nie były jednak krajobrazy, lecz ludzie i ich historie. Nocne rozmowy z kierowcami tirów, opowieści mieszkańców „zakazanych” dzielnic Joburga, przewrotny los nękający białego osadnika z Zimbabwe. Kto się kogo boi w dzisiejszej Afryce, kto kogo szanuje, a kim pogardza – każde spotkanie było jak kolejna perełka nanizana na nitkę.

 

 

14:50–15:20

Zygmunt L. Ostrowski

Szkoła malarstwa w ogarniętym wojną domową Sudanie

W 1992 roku pediatra dr Zygmunt L. Ostrowski wraz z kilkoma innymi lekarzami udał się do ogarniętego wojną domową Sudanu. Pracując w ramach akcji humanitarnej, medycy dokonali wstrząsającego odkrycia – w lesie podzwrotnikowym trafili na grupę ukrywających się tam ośmiu tysięcy chłopców. Wypędzone z domów dzieci, wśród których byli nawet pięciolatkowie, próbowały przetrwać za wszelką cenę, żywiąc się tym, co były w stanie zdobyć: liśćmi, korzeniami, gryzoniami. Pomimo bariery językowej Ostrowski przełamał nieufność chłopców i zorganizował dla nich skuteczną pomoc. Od początku starał się jednak dostarczać im nie tylko jedzenie i leki, ale również „pokarm duchowy”: papier, farby i pędzle, by przez terapię sztuką leczyć je z traumy. Pozwoliło to odkryć drzemiące w dzieciach talenty. Efekt? Po latach wielu adeptów tej niezwykłej Akademii Sztuk Pięknych nazwanej Szkołą Polataka, zostało uznanymi artystami, a ich prace były wystawiane na całym świecie.

 

 

15:25–15:55

Jacek Stępień

Camino dla zaawansowanych. Od Morza Czarnego po Atlantyk

Jak pielgrzymować do tak wyjątkowego miejsca jak Santiago de Compostela, to też wyjątkowo. Jacek Stępień swoją podróż rozpoczął blisko 7000 km od celu – na przylądku Emine nad Morzem Czarnym w Bułgarii, gdzie zaczyna się Europejski Szlak Długodystansowy E3. Choć jego trasa nie jest dokładnie wytyczona, wiedzie z grubsza przez dwanaście krajów, w większości w terenie górskim, i kończy się u podnóża Gór Kantabryjskich w Hiszpanii. Piechur z Polski wędrował nim drogami i bezdrożami przez siedem miesięcy, poznając ludzi i zachwycając się mozaiką europejskich kultur, przede wszystkim jednak szukając wyciszenia i zjednoczenia – z naturą i Bogiem.


16:00–16:35

Ryszard Grześkowiak, Ryszard de Teisseyre

Od Alaski do Niagary przez Jukon i Calgary

Laureat Nagrody Wiecznie Młodzi w roku 2019, Ryszard de Teisseyre, zwany „Markizem”, grant otrzymał na to, co najbardziej lubi – długą rowerową wyprawę w nieznane. Towarzysza podróży szukać nie musiał, od lat jest nim bowiem jego imiennik, Ryszard Grześkowiak, dla ułatwienia (ale nie przez przypadek) zwany „Diabłem”. Panowie wyruszyli z Anchorage w kierunku północnym-wschodnim do Dawson City, a stamtąd na południe, przez prowincje Jukon i Kolumbia Brytyjska, do największego miasta Alberty – Calgary, i dalej na wschód aż do Toronto. Doświadczyli potęgi gór, bezmiaru prerii, bezkresu wielkich jezior, niedostępności tajgi, grzmienia Niagary i dobroci ludzi. Zmagali się z insektami, podjazdami, zimnem, wilgocią, tropikiem (na Alasce!), ulewami i żarem słońca. Łącznie wykręcili na rowerach prawie 7500 km. Przez trzy miesiące.

 

16:35–16:55 | PRZERWA

16:55–19:55 | BLOK III | NOMINACJE DO KOLOSÓW: ŻEGLARSTWO, ALPINIZM, EKSPLORACJA JASKIŃ

 

16:55–17:25

Ola Rapp

Siedem odsłon Alaski

Na rok 2020 planowali rejs jachtem Crystal na Polinezję Francuską i Mikronezję. Wiadomo jednak, jak co ten rok zrobił z planami. Trochę z nich zakpił. Gdy kraje południowego Pacyfiku zamknęły swoje granice, Ola Rapp i Michał Palczyński znajdowali się akurat na Hawajach. Wiedzieli jedno: bezczynność to nie dla nich. Zmienili kierunek i zamiast na południe pożeglowali na północ. Odwiedzali bezludne zatoki Aleutów, podglądali z bliska niedźwiedzie nieopodal Kenai na Alasce i zachwycali się potężnymi lodowcami spływającymi do oceanu na zachodnim wybrzeżu kontynentu amerykańskiego. Trzymiesięczna, wymuszona pandemią podróż po północnym Pacyfiku okazała się fantastyczną żeglarską przygodą. Ola i Michał zakończyli ją szybkim „przelotem” do Kalifornii, podczas którego musieli lawirować między jesiennymi sztormami.

 

17:30–18:00

Andrzej Górajek

Najdalej na północ albo dookoła Svalbardu

Kontakt z majestatyczną przyrodą nieskażoną cywilizacją oraz możliwość odnalezienia prawdziwej ciszy i spokoju to główne czynniki, które od lat przyciągają żeglarzy na wody Oceanu Arktycznego. 8 września 2020 roku załoga jachtu Ocean B w składzie: Andrzej Górajek, Halina Górajek, Jacek Hryniewiecki, Iwona Marchewka, Paweł Pelc, Marek Rajtar, osiągnęła swoją maksymalną szerokość geograficzną – 84°17′19″N – ustanawiając tym samym rekord Polski w żegludze jachtem na północ (w światowym żeglarstwie dalej dotarli tylko Mike Horn i Børge Ousland wraz z kapitanem i załogą jachtu Pangaea w 2019 roku). W drodze powrotnej z Ultima Thule polscy żeglarze płynęli wzdłuż archipelagu Svalbard, odwiedzając m.in. Kvitoyę oraz majestatyczny lodowiec Austfonna. Rejs zakończyli 14 października 2020 roku w Tromsø.

 

18:05–18:35

Łukasz Dudek

8c, czyli „Pan Aroma” samotnie

Dwukrotnie wyróżniony na Kolosach w kategorii Alpinizm Łukasz Dudek jest pierwszym Polakiem, który pokonał drogę wspinaczkową o trudnościach 8c („Obsesja w Kusiętach”), a także przeszedł drogę „wycenianą” na 9a („Der lange Antem” w austriackiej dolinie Höllental). Tym razem opowie w Gdyni o swoim ostatnim dokonaniu, jakim było samotne przejście słynącej z niebywałego przewieszenia drogi „Pan Aroma” na Cima Ovest w Dolomitach (trudności 8c). Solowe przejście tego „największego dachu skalnego Europy” było dla Łukasza wielkim wyzwaniem zarówno psychicznym jak i fizycznym, a stopień ekspozycji drogi zrobił niebywałe wrażenie nawet na nim, jakby nie było, bardzo doświadczonym wspinaczu.

 

 

18:40–19:20

Mateusz Golicz

Eksploracja jaskiń w masywie Hoher Göll

Cierpliwość i konsekwencja. Te dwie postawy zawsze przynoszą dobre efekty w eksploracji jaskiń. W ostatnich latach grupa alpinistów działających pod egidą Wielkopolskiego Klub Taternictwa Jaskiniowego obrała za cel jaskinię Gamssteighöhle w austriackim masywie Hoher Göll. Otwór ten opisany został już w 1965 roku, ale przez pięćdziesiąt lat był znany jedynie jako średniej wielkości „zwyczajna dziura”. Dopiero systematyczna eksploracja prowadzona przez grupę z WKTJ w latach 2013–2020 ujawniła, że w istocie jest to system jaskiniowy w pełnej skali: z obszernymi studniami o znacznej głębokości, dwoma piętrami poziomych galerii oraz salami o znacznej kubaturze. Latem 2020 roku polscy grotołazi pod kierownictwem Mateusza Golicza dotarli do dna jaskini – syfonu znajdującego się na głębokości -775,5 m. To jednak, jak się okazuje, jeszcze nie koniec możliwości, jakie cierpliwym i konsekwentnym oferuje Gamssteighöhle.

 

 

19:25–19:55

Filip Babicz

Integralissima de Peuterey, czyli Mont Blanc najpiękniej

Grań Peuterey to najdłuższa i najtrudniejsza z trzech grani znajdujących się po południowej stronie masywu Mont Blanc, wiodących na najwyższy szczyt Alp. Jest długa na 8 km i dotąd udało się ją przejść w całości (to właśnie oznacza termin integralissima – przejście grani od miejsca, w którym naturalnie powstaje na dnie doliny, aż po szczyt) tylko raz. Dokonał tego w roku 1973 zespół niemieckich wpinaczy, którym pokonanie wyzwania zajęło trzy dni. „Dotąd”, czyli dopóki na grani Peuterey nie pojawił się Filip Babicz, bardzo ceniony na świecie wspinacz, od lat mieszkający u podnóża Alp, w Dolinie Aosty. Solowe (!) przejście tej nadzwyczajnie wymagającej drogi (trudności wspinaczkowe sięgają na niej francuskiego stopnia 5c/6a) trwało w jego wykonaniu zaledwie siedemnaście godzin!

 

19:55–20:05 | PRZERWA

20:05–21:40 | BLOK IV | FOTOPLASTYKON

 

20:05–20:35

Michał Ciszewski

Podziemne rzeki i głębokie studnie gór Dalou Shanmai

Polscy alpiniści jaskiniowi od 2012 roku odkrywają podziemny świat mało znanego zakątka Chin – gór Dalou Shanmai, znajdujących się w prowincjach Hubei i Chongqing. Uczestnicy wypraw odbywających się pod patronatem Polskiego Związku Alpinizmu tworzą pionierską dokumentację znajdujących się tam jaskiń i wykonują ich pomiary. Dzięki systematycznej eksploracji ogromnych podziemnych systemów, zjazdom na linach w głąb kilkusetmetrowych studni, podczas siedmiu wypraw Polakom udało się udokumentować już ok. 60 km korytarzy. Do najbardziej spektakularnych odkryć należy System Jaskiniowy Luo Xi Tian Keng, ze studnią wstępną o największej objętości eksplorowanej przez Polaków (i głębokości aż 320 m), do której dna sięga światło dzienne. Z kolei w jaskini Wang Jia Cao (głębokość 477 m, długość prawie 10 km) polscy speleolodzy natrafili na wielokilometrową podziemną rzeką, płynącą pomiędzy niespotykanymi gdzie indziej formami skalnymi przez imponujących rozmiarów korytarze.

 

20:40–21:40
Film w reż. Jerzego Porębskiego

Zakopiańczycy

Klub Wysokogórski w Zakopanem to w tej chwili co prawda najmniejszy klub górski w Polsce, ale pod względem tradycji i dokonań – jeden z najważniejszych i najbardziej zasłużonych. Został założony w roku 1936 jako koło Klubu Wysokogórskiego, ówczesnego oddziału Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego. Jego członkowie przez lata nieprzerwanie stanowili czołówkę polskiego środowiska wspinaczkowego. Do największych, sztandarowych sukcesów zakopiańczyków, wśród których znajdziemy m.in. laureatów tegorocznego Super Kolosa – Ryszarda Gajewskiego i Macieja Pawlikowskiego – należą choćby pierwsze zimowe wejścia na Manaslu i Czo Oju. Film Jerzego Porębskiego to opowieść o ludziach związanych z górami poprzez pasję, pracę (większość z nich to ratownicy TOPR i przewodnicy górscy), miejsce zamieszkania, a bardzo często także przez urodzenie. „Zafascynowała mnie szczególna więź łącząca to środowisko: przyjaźń, czasem szorstka, ale w trudnych sytuacjach wręcz wzorowa – mówi reżyser.

 

 

 

 

 

Sobota, 2 października 2021 roku

NOMINACJE DO NAGRÓD MIASTA GDYNI & NOMINACJE DO KOLOSÓW: PODRÓŻE, WYCZYN & FINAŁ (I)

Prowadzący: Marcin Odrakiewicz

10:00–12:50 | BLOK V | NOMINACJE DO NAGRÓD MIASTA GDYNI & NOMINACJE DO KOLOSÓW: PODRÓŻE

 

10:00–10:30

Adrianna Jarczyk

Rok w Wenezueli

Zjeździła rowerem polskie wybrzeże, pływała jachtem po Morzu Karaibskim, wędrowała po górach Sierra Nevada w Kolumbii. W końcu wybrała się do Wenezueli. Miała spędzić tydzień w Caracas, została… czternaście miesięcy! I nie ma dosyć, bo rok (z okładem) w tym kraju tylko wyostrzył jej apetyt. Poznając codzienne życie mieszkańców, ich problemy oraz kulturę, dowiedziała się przede wszystkim tego, jak wiele jeszcze powinna się nauczyć. Właśnie dlatego Adrianna Jarczyk planuje kolejną podróż do Ameryki Południowej. Chce odwiedzić żyjącą w Parku Narodowym Canaima społeczność Pemón, a od Piaroa mieszkających nad Orinoko dowiedzieć się jak najwięcej o tradycji yopo i zastosowaniach medycyny halucynogennej.

 

 

10:35–11:05

Danuta Onyszkiewicz

Śladami Bronka

Był zesłańcem, wybitnym etnografem, którego inwencja pozwoliła zachować dla potomnych unikatowe świadectwa kultury Ajnów, a do tego starszym bratem marszałka Józefa Piłsudskiego. Bronisław Piłsudski, bo o nim mowa, nie doczekał polskiej niepodległości –  zginął wiosną 1918 roku w Paryżu – za to pozostawił po sobie mnóstwo śladów. Jego stryjeczna prawnuczka, antropolożka Danuta Onyszkiewicz, od wielu lat jeździ po świecie, by przyglądać się jego życiu i pracy. W swojej karierze badała również cyrkowców, a w szczególności żonglerów. Jej pasją jest także slackline, czyli chodzenie po rozwieszonej nad ziemią taśmie. Co może wyjść z tak nietypowego połączenia? Oczywiście wyprawa tropem pradziadka. Pierwszy jej etap, po przejechaniu wschodniej części Europy i dopłynięciu statkiem z Odessy do Japonii, podróżniczka musiała przerwać na początku 2020 roku z powodu pandemii. Teraz zamierza ruszyć przez Europę.

 

 

11:10–11:40

Wojciech Dąbrowski

Królestwo Tonga

Pochodzący z Gdańska podróżnik, który od ponad pół wieku niestrudzenie przemierza świat i – zupełnie dosłownie – był wszędzie (odwiedził ponad dwieście państw i aż trzynastokrotnie okrążył Ziemię, za każdym razem inną trasą), tym razem opowie o swoich podróżach do położonego na południowym Pacyfiku ostatniego królestwa w Polinezji, czyli Tonga. Pierwszy raz do tego wyspiarskiego kraju Dąbrowski trafił jeszcze w ubiegłym wieku, gdy archipelagiem rządził Tupou IV nazywany… „najcięższym monarchą świata”. Ponownie wybrał się na Tonga dwadzieścia lat później. A jakie ma plany? Jeśli tylko warunki pozwolą, z załogą gdyńskiego statku Ortelius zamierza płynąć na Antarktydę, by zobaczyć z bliska miejsca, w których swoje siedliska mają pingwiny cesarskie.

 

11:45–12:15

Joanna i Gaja Nowak

Somos dos – w sześć lat dookoła świata

Wiosną 2014 roku, kiedy Gaja skończyła dwadzieścia miesięcy, jej mama, wychowująca ją samotnie Asia, uznała, że nie powinna dłużej odkładać realizacji marzeń o nieskrępowanej podróży, bo unieszczęśliwiając siebie, nie będzie umiała przekazać radości życia swojej córce. Podróż planowała nieśmiało na trzy miesiące, skończyło się na sześciu latach. W tym czasie Joanna z Gają, bez wracania do domu, objechały świat dookoła, przeżywając niezwykłe przygody i zawierając wspaniałe przyjaźnie, które trwają do dziś. Zanurzały się w najróżniejsze kultury i religie, gościły u zwykłych ludzi, poznawały świat od podszewki i zachwycały się jego pięknem. Z budżetem raptem 23 zł dziennie na osobę nieśpiesznie przemierzały Amerykę Łacińską oraz Azję Południowo-Wschodnią, Centralną i Południową, a ich niezwykłą, bezprecedensową podróż matki i córki przerwała dopiero pandemia.

 

12:20–12:50

Rafał Wierzbicki

Subarctica 2020

Wyróżniony na ubiegłorocznych Kolosach za swoje niezwykle oryginalne próby odbycia podróży w czasie oraz nadzwyczajną staranność w rekonstruowaniu ekwipunku traperskiego i podróżniczego z początków XX wieku, Rafał Wierzbicki również lato 2020 spędził na wyprawie w stylu retro – do położonego za kołem podbiegunowym szwedzkiego parku narodowego Stora Sjöfallet. Przez blisko miesiąc samotnie podróżował wyposażony jedynie w płócienną kanadyjkę na drewnianej ramie, bawełniany namiot i wełniany koc. Nie używał żadnych współczesnych środków łączności, nie miał nawigacji satelitarnej ani aktualnych map topograficznych. Za wszystko wystarczały mu starodawny kompas i nakręcany zegarek kieszonkowy. Dokumentację fotograficzną prowadził przy pomocy dwóch otworkowych aparatów na kliszę.

 

12:50–13:10 | PRZERWA

13:10–16:35 | BLOK VI | NOMINACJE DO KOLOSÓW: PODRÓŻE, WYCZYN

 

13:10–13:40

Małgorzata i Michał Pawełczykowie

La sonrisa de Sudamérica: rowerowy trawers Andów

Najlepszy plan rowerowej wyprawy na cztery litery? Oczywiście: A n d y. Małgorzata i Michał wyruszyli do Ameryki Południowej w połowie 2018 roku. Wzdłuż najdłuższego pasma górskiego świata przejechali 21 tys. km – z Boliwii do Ziemi Ognistej, a potem na północ aż po Kolumbię – setki kilometrów przemierzyli pieszo, wjechali na trzydzieści pięć przełęczy położonych powyżej 4500 m n.p.m. i ponad pół roku spędzili na wysokości ponad 3500 m. Liczby nie oddają jednak istoty rowerowego trawersu Andów, bo sens ich podróży stanowiły spotkania z ludźmi, którzy dopingowali ich na trasie, zapraszali w gościnę i dzielili się najbardziej niezwykłymi historiami ze swojego życia. Blisko dwuletnia wyprawa Pawełczyków to jeszcze jeden dowód na to, że rower skraca dystans – do drugiego człowieka.

 

 

13:45–14:15

Katarzyna Nizinkiewicz, Jose Antonio de la Fuente Portillo

Południe i Północ. Wędrówka w czasach zarazy

Katarzyna i Jose od wielu lat szukają odludnych szlaków, by przemierzać je na nartach lub rakietach śnieżnych. Zwykle udaje im się całkiem nieźle (Pireneje, Islandia, Finlandia, Lofoty, Finnmark), ale takich doświadczeń jak na początku roku 2020 jeszcze nie mieli. 6 marca wyruszyli z położonego na północy Szwecji Riksgränsen z zapasami jedzenia na cztery tygodnie i zamiarem dotarcia do oddalonego o 600 km na południe Hemavan. Co było później? Pandemia. O jej wybuchu i zamknięciu granic dowiedzieli się po przejściu 120 km. Przy okazji Jose dowiedział się też, że zwolniono go z pracy. Gdy 30 marca w Szwecji zamknięto wszystkie schroniska, a ze szlaków znikli ostatni turyści, Kasia i Jose wiedzieli, że nie mogą przegapić takiej szansy. Góry były puste i „należały” wyłącznie do nich. Choć pogoda im nie sprzyjała, wędrowali aż do końca maja, a Kasia zeszła ze szlaku dopiero w Grövelsjön, 1600 km od miejsca startu, kiedy skończył się śnieg.

 

14:20–14:50

Anna Liszewska, Matúš Lašan

2662 km pieszo przez dzikie Andy

Greater Patagonian Trail to nadzwyczaj wymagający szlak długodystansowy, uważany przez niektórych za linię wytyczoną pomiędzy współrzędnymi niemożliwymi do przejścia. Nikt dotąd nie przeszedł go w jednym sezonie. Anny i Matúša wcale to nie zraziło i choć w marcu 2020 roku, po blisko czterech miesiącach, musieli przerwać wędrówkę i tak mogą być z siebie zadowoleni. Przeszli 2662 km (z ok. 3000 km, które liczy szlak) chilijskimi i argentyńskimi bezdrożami, przez góry, przełęcze, lasy deszczowe, na przełaj. Za luksus uznawali pojawiającą się co pewien czas możliwość marszu przetartą ścieżką, a zwrotem, który najczęściej słyszeli na trasie – gdy zwierzali się spotkanym ludziom, dokąd idą – było „Camino mal”, czyli „Zła droga”.

 

14:55–15:25

Maria Garus

Solowomancyclist. Rowerem przez Amerykę    

„Jeśli się czegoś boisz, zrób to!” – to maksyma, którą kieruje się w życiu Maria Garus, by przełamywać tkwiące w niej ograniczenia. W praktyce: na przykład przejedź sama rowerem z Alaski do Argentyny przez Góry Skaliste i Andy jako pierwsza Polka. Prawie trzy lata w nieprzerwanej podróży, 24 tys. km na liczniku i dowód na to, że kobiety jednak mogą same podróżować również przez te rejony świata, które – jak Ameryka Środkowa – stereotypowo uchodzą za niebezpieczne dla nich. A po drodze m.in. Dalton Highway na Alasce, Sierra Negra oraz przełęcze Ajusco i Cortez w Meksyku, słynna droga El trampolin de la muerte w Kolumbii, najwyżej położone miasto świata (La Rinconada w Peru – 5100 m n.p.m.) czy wreszcie – a jakże – Salar de Uyuni w Boliwii.

 

15:30–16:00

Maciej Besta

Biegun zimna gór Syberii            

Nie od dziś wiadomo, że Maciej Besta kocha Syberię, stawia sobie bardzo ambitne cele, a najbardziej ciągnie go w te rejony, które na mapach widnieją jako białe plamy. Swoje najnowsze wyzwanie zaczął od pytania: „Które syberyjskie szczyty są najzimniejsze?”. Po identyfikacji gór kandydatów, Besta jako pierwszy zimą wspiął się na najwyższe szczyty trzech pasm górskich, gdzie notuje się najniższe temperatury na Syberii: Jakucji oraz Czukotki. Zaczął w styczniu i lutym 2020 roku od wypraw w góry Suntar-Chajata (blisko Ojmiakonu, jednego z biegunów zimna półkuli północnej) i w Góry Wierchojańskie (w pobliżu Wierchojańska, rywalizującego z Ojmiakonem o miano bieguna zimna tych rejonów). Latem wybrał się na Czukotkę na krótki rekonesans, by w styczniu 2021 wrócić na nią i wejść na… Dwa Cyrki, najwyższy szczyt Pogórza Anadyrskiego. Jak było? Zimno, trudno i bezludnie (jeśli nie liczyć zabłąkanego Włocha, który bardzo chciał zobaczyć renifery).

 

16:05–16:35

Marcin Jakub Korzonek

Kross the Record 2020 - rowerem na 6000 m n.p.m.     

Opowieść o samotnej wyprawie przez pustynię Atakama w Chile i próbie pobicia rekordu świata w wysokości, na jaką wjechał rowerzysta. W czasie pięćdziesięciu dni wyprawy Marcin Korzonek zmagał się z przeciwnościami losu i przyrody: huraganowym wiatrem, udarem słonecznym, kontuzją kolana oraz poważnymi problemami z oddychaniem (skończyło się na kilku dniach w szpitalu). Po długiej aklimatyzacji w rejonie wulkanów Ollague oraz Chajnantor wreszcie ruszył w 270-kilometrową trasę, na której nie znajduje się żadna ludzka osada. Miał z sobą zapas jedzenia na dwanaście dni i dwadzieścia sześć litrów wody. Za cel postawił sobie, że nie będzie pchał, ani wnosił roweru. Na zboczu wulkanu Ojos del Salado – po przejechaniu 275 km w poziomie i 6400 w pionie dotarł na wysokość 5900 m.

 

16:35–17:00 PRZERWA

17:00–19:10 | BLOK VII | FINAŁ (I) & SUPER KOLOSY

17:00–18:00

FINAŁ (I): Ceremonia wręczenia NAGRODY IM. ANDRZEJA ZAWADY, NAGRODY WIECZNIE MŁODZI IM. ALEKSANDRA DOBY, KOLOSÓW w kategoriach ALPINIZM, EKSPLORACJA JASKIŃ i ŻEGLARSTWO oraz SUPER KOLOSA

Prowadzący: Kamila Kielar, Dawid Andres

 

18:05–19:10 | LAUREACI SUPER KOLOSA 2020

Super Kolos za całokształt osiągnięć trafia w tym roku w ręce dwóch ludzi, bez których nie byłoby największych sukcesów polskiej złotej ery himalaizmu, a którzy przez lata pozostawali w cieniu. I to w cieniu… Giewontu. Obaj bowiem pochodzą z Zakopanego i nie tylko przez urodzenie, ale i charakter oraz swoje wybory, przez całe życie pozostają związani z tym miastem.

 

 

18:05–18:35

Ryszard Gajewski

Super Kolos 2020

Lista osiągnięć i zasług Ryszarda Gajewskiego, przez kolegów nazywanego Ergajem, jest długa i imponująca. Toprowiec, przewodnik górski, uczestnik najważniejszych polskich wypraw w Himalaje, w tym obu słynnych, kierowanych przez Andrzeja Zawadę ekspedycji na Mount Everest – zimą i wiosną 1980 roku. Podczas drugiej z tych wypraw Gajewski wspólnie z Jerzym Kukuczką pokonał barierę skalną o trudności wspinaczkowej V na wysokości 8200 m. Do dziś żaden Polaków nie poprawił tego osiągnięcia. Tegoroczny laureat Super Kolosa to również pierwszy zimowy zdobywca Manaslu (wraz z Maciejem Berbeką w 1984 roku) oraz autor wejść nowymi drogami na południową ścianę Annapurny oraz szczyt Czo Oju (razem z drugim uhonorowanym w tym roku zakopiańczykiem – Maciejem Pawlikowskim). W 2009 roku to właśnie Ryszardowi Gajewskiemu powierzono kierownictwo jubileuszowej Polskiej Wyprawy Ratowników na Dhaulagiri z okazji 100-lecia TOPR-u.

 

 

18:40–19:10

Maciej Pawlikowski

Super Kolos 2020

Maciej Pawlikowski, w środowisku znany jako Pawliczan, podobnie jak Ryszard Gajewski o swoich górskich dokonaniach mógłby opowiadać bardzo długo, chwali się jednak niechętnie. W 1979 roku wraz z Ergajem dokonał pierwszego wejścia na wysoki siedmiotysięcznik (7871 m) Ngadu Chuli (Peak 29) w Himalajach. Brał udział w aż siedmiu zimowych wyprawach w Himalaje i Karakorum, w tym słynnej narodowej wyprawie na Everest w 1980 roku kierowanej przez Andrzeja Zawadę oraz dwóch ekspedycjach na K2. W 1985 roku wspólnie z Maciejem Berbeką jako pierwsi zdobyli zimą ośmiotysięcznik, równocześnie wytyczając na niego nową drogę (Czo Oju filarem południowo-wschodnim). Pawlikowski jest także ratownikiem TOPR i niestrudzonym popularyzatorem taternictwa.

 

19:10–19:30 | PRZERWA

19:30–21:45 | BLOK VIII | NOMINACJE DO KOLOSÓW: PODRÓZE, WYCZYN

 

19:30–20:00

Łukasz Supergan

Zimowy trawers Islandii

Powrót Łukasza Supergana do krainy wulkanów i wielkich pustkowi. Podróżnik znany ze swoich niezwykle ambitnych pieszych wędrówek, przemierzył Islandię wszerz latem 2016 roku. Już wtedy wyobrażał sobie, jakby to było, gdyby maszerował zimą. W styczniu 2020 roku postanowił się przekonać. Wyprawę zaczął w Seydisfjordur, na wschodnim wybrzeżu. Ciągnąc pięćdziesięciokilogramowe sanie, przechodząc u podnóża wielkich lodowców, przecinając duże rzeki i łańcuchy górskie dotarł do wnętrza wyspy. Warunki były zmienne i niezmiennie trudne. Po silnych wiatrach i śnieżycach przyszła kilkudniowa odwilż, która zamieniła znaczne połacie śniegu w lodową skorupę. Marsz utrudniały przebijające się spod śniegu skały oraz żwir. W końcu jednak, po trzydziestu sześciu dniach wędrówki pieszo i na nartach, podróżnik zakończył 800-kilometrowy marsz na przylądku Öndverdarnes. Trawers Supergana to prawdopodobnie jedyne przejście Islandii ze wschodu na zachód zakończone w okresie kalendarzowej zimy.

 

20:05–20:35

Marek Suslik

Jakuck. Zimą. Motocyklem

Mapa Google pokazuje, że można tę trasę pokonać w sto pięćdziesiąt godzin. No cóż, faktycznie bywało (i to na odcinku liczącym, bagatela, 3000 km), że Marek Suslik nie wyłączał silnika nawet na postoju, ale powód był jednak inny niż chęć nieprzerwanej jazdy. Chodziło o temperatury, które nierzadko spadały do minus pięćdziesięciu stopni. Nie mogło być inaczej, bo pochodzący z Tychów motocyklista wybrał się na wyprawę z rodzinnego miasta do… Jakucka na Dalekim Wschodzie Rosji w samym środku zimy. Na swojej Elzie, jak ją pieszczotliwie nazywa, czyli hondzie XL600LM, rocznik 1987, Suslik przejechał w styczniu 2020 roku ponad 11 tys. km. Od Czelabińska w podróży towarzyszył mu zaprzyjaźniony rosyjski motocyklista, Arsenij Aboimow, jadący toyotą land cruiser jako samochodem wsparcia technicznego.

               

20:40–21:10

Jacek Pałubicki

Na otwartym nurcie

Jeszcze jeden dowód na to, że pandemiczne ograniczenia zamiast do bezczynności, mogły skłonić też do większej kreatywności. I tak na przykład Jacek Pałubicki postanowił wykazać, że przy odrobinie samozaparcia również w Polsce można przeżyć przygodę życia. Przez sześćdziesiąt dwa dni samotnej podróży przepłynął kajakiem 2044 km (ponad jedną trzecią trasy wiosłował pod prąd) przez jedenaście województw. Wytyczył w ten sposób i pokonał prawdopodobnie najdłuższą pętlę wodną po Polsce. Trasa objęła m.in. Brdę, Noteć, Wartę i Wisłę. Chociaż wcale nie było łatwo – jedna z wielu przenosek liczyła aż… 23 km! – ani przez chwilę nie żałował pomysłu. Po drodze obcował z dziką przyrodą, odkrył ślady po mitycznym plemieniu Plastusiów, wygrał kilka zakładów oraz poznał fascynujące miejsca i wyjątkowych ludzi. Wisłę przepłynął z dziurą w kajaku i dotarł na metę w Tczewie z lukami bagażowymi wypełnionymi po brzegi niezwykłymi anegdotami.

 

21:15–21:45

Angelika Milli, Ingis Milli, Iyan Milli, Mo Abdoulvahab

Rodzinna wyprawa konno przez Argentynę

Nadzwyczaj oryginalny pomysł i równie ciekawe wykonanie. Dwójka małych łobuzów, dwuletni Iyan i dziewięciomiesięczna Ingis, oraz ich rodzice – Angelika i Mo – oto skład rodzinnej wyprawy, która w 2018 roku wyruszyła z północnej Patagonii z zamiarem dotarcia na samo południe Argentyny, a następnie wzdłuż Andów na północ aż do granicy z Boliwią. I to dotarcia tam… konno! Początki były trudne i polegały głownie na zbieraniu cennego doświadczenia, wyprawę trzeba było nawet na chwilę przerwać, w końcu jednak, metodą prób i błędów, rodzicom udało się wypracować taki system, dzięki któremu podróż konna z małymi dziećmi stała się nie tylko możliwa, ale również przyjemna. Efekt? Przygoda życia i blisko trzy tysiące kilometrów przejechanych wzdłuż podnóża Andów.

 

 

 

Niedziela, 3 października 2021 roku

FOTOPLASTYKON & FINAŁ (II)

Prowadzący: Dariusz Podbereski

10:00–12:05 | BLOK IX

 

10:00–10:35

Radosław Paternoga

Złote lata polskiej eksploracji alpejskich jaskiń

Polscy grotołazi regularną eksplorację terenów krasowych i jaskiń poza granicami kraju rozpoczęli w latach 70. XX wieku. Od tego czasu kluby speleologiczne co roku organizują nawet kilkanaście wypraw w najrozmaitsze zakątki świata. Ponieważ eksploracja jaskiń to w dużej mierze sztuka cierpliwości, szanse na odkrycie dużych i głębokich systemów stają się tym większe, im dłużej grotołazi konsekwentnie działają w tym samym rejonie. To właśnie w wyniku takiej, długotrwałej i prowadzonej z żelazną dyscypliną działalności największych i najważniejszych odkryć dokonali Polacy w stosunkowo nieodległej Austrii. W masywach leżących nieopodal Salzburga kilkukrotnie przekroczono magiczną głębokość tysiąca metrów, co pozwoliło zaistnieć polskim dokonaniom jaskiniowym na czołowych miejscach światowych list rekordów.

 

10:40–11:20

Kamila Kielar, Krzysztof Story

Kropla w Morzu

Relacja z reporterskiej wyprawy nad Morze Aralskie. Kamila Kielar (Kolos 2018 w kategorii Podróże i najlepsza prezentacja poprzedniej edycji OSPŻiA) oraz Krzysztof Story (Nagroda Dziennikarzy na Kolosach 2017) pojechali do Uzbekistanu i Kazachstanu nie tylko po to, by przypomnieć starą historię o znikającym jeziorze i kutrach rdzewiejących na środku pustyni, ale żeby zgłębić coraz bardziej aktualny w globalnej skali problem dostępności wody. Przemieszczali się na rowerach, by być jak najbliżej morza, pustyni i ludzi, bezpośrednio dotkniętych skutkami jednej z największych katastrof ekologicznych XX wieku. W ich podróży nie zabrakło zaskoczeń, okazuje się bowiem, że historia napisała dla Morza Aralskiego zupełnie nowy rozdział i zatytułowała go „Rozwój”. Tylko czy rozwój zawsze ma sens?

 

11:25–12:05

Marcin Tomaszewski

Górska retrospektywa

Marcin Tomaszewski przygodę ze wspinaczką rozpoczął 30 lat temu. Od tamtej chwili pokonał setki dróg na wszystkich kontynentach i uznawany jest dziś za jednego z najlepszych i najbardziej wszechstronnych wspinaczy na świecie. Specjalizuje się we wspinaczce wielkościanowej i to właśnie na największych urwiskach naszej planety wytyczył najważniejsze nowe drogi, m.in. – wspólnie z Markiem Raganowiczem – na północnej ścianie Trollveggen w Norwegii, na Polar Sun Spire na Ziemi Baffina oraz na słynnej iglicy Great Trango Tower w Karakorum. Dwukrotnie został laureatem Kolosa w kategorii Alpinizm. Sukces nie przyszedł jednak łatwo. W trakcie prezentacji Marcin opowie o wytrwałości i motywacji, a także o tym, jak stara się połączyć górska pasję z życiem codziennym.

 

12:05–12:30 | PRZERWA

12:30–15:40 | BLOK X

 

12:30–13:10

Anna Jastrzębska, Szymon Kuczyński

Jachtem wzdłuż Wisły

Dwukrotny laureat Kolosa, najbardziej utytułowany i wszechstronny polski żeglarz młodego pokolenia, czyli Szymon Kuczyński, w ubiegłym roku – zamiast na przykład po raz trzeci samotnie okrążać Ziemię jakimś maleńkim jachtem – wybrał się w rejs wspólnie z Anną Jastrzębską. I to w rejs po Polsce. Na odkrytopokładowej mieczówce Ania i Szymon przez trzy listopadowe tygodnie żeglowali po Wiśle: z Opatowca w Małopolsce aż do Bałtyku. W Gdyni opowiedzą o gotowaniu na wodzie, wielkich elektrowniach, nawigowaniu na rzece oraz o niezwykłych ludziach związanych z Wisłą, których spotkali po drodze.

 

13:15–14:10

Krystyna Chojnowska-Liskiewicz (1936-2021) i Aleksander Doba (1946-2021)

Niezapomniani

W 2021 odeszło od nas dwoje wybitnych polskich podróżników, osobowości nadzwyczaj zasłużonych dla środowiska eksploracyjnego, od wielu lat związanych z Kolosami. Krystynę Chojnowską-Liskiewicz, pierwszą kobietę, która samotnie opłynęła świat jachtem, laureatkę Super Kolosa 2008, oraz Aleksandra Dobę, pierwszego człowieka, który przepłynął kajakiem Atlantyk (i to trzykrotnie), laureata Super Kolosa 2011, przypomnimy gdyńskiej publiczności, wracając do fragmentów ich prelekcji, które wygłosili podczas Ogólnopolskich Spotkań Podróżników, Żeglarzy i Alpinistów. Po prezentacji – wspomnieniowa dyskusja.

 

14:15–14:55

Agnieszka Dziadek

Sverige på längden, czyli Szwecja wzdłuż

Ubiegłoroczna laureatka Kolosa w kategorii Podróże za ukończenie trzyletniego projektu przejścia najsłynniejszych amerykańskich szlaków długodystansowych – Pacific Crest Trail Appalachian Trail oraz Continental Divide Trail – ostatnio również nie próżnowała. Tym razem jednak zamiast podążać wytyczonym szlakiem, zdecydowała się na wytyczenie autorskiej trasy. Wytyczyła ją pomiędzy skrajnymi punktami na mapie Szwecji: cyplem Smygehuk na południu i miejscem zwanym Treriksröset, czyli trójstykiem granic największych skandynawskich państw na północy. 3000 km Agnieszka pokonała w dziewięćdziesiąt dni, brnąc przez bagna, opędzając się od hord komarów, wędrując urokliwymi leśnymi ścieżkami, podziwiając piękno jezior i przemierzając bezdroża Gór Skandynawskich. Na jej trasie znalazły się m.in. masyw Vindelfjällen, Park Narodowy Sarek oraz trudno dostępne płaskowyże Rostu i Duiobal.

 

15:00–15:40

Piotr Strzeżysz

Zaistnienia. 30 lat z rowerem po świecie

W dzieciństwie uwielbiał spędzać czas na przeglądaniu map. Wertował atlasy geograficzne, kreślił w nich szlaki, malował drogi i wyobrażał sobie, dokąd kiedyś pojedzie i gdzie zamieszka. Pewnego dnia rozrysowywane linie wyszły poza kartkę, spadły ze stołu, pobiegły w stronę ściany, wspięły się do otwartego okna, czmychnęły na podwórko, po czym, wzniósłszy się wysoko, zniknęły ponad lasem. Mały Piotruś nie wahał się ani chwili. Wsiadł na rower i ruszył, aby je pochwycić. I tak już od ponad trzydziestu lat szwenda się po świecie. Przepedałował kilkadziesiąt krajów na pięciu kontynentach, ale wciąż nie może się zatrzymać. Choć od dawna niczego nie szuka, często coś znajduje. Kiedy przystaje – opowiada. O drodze, pełnej zaistnień z ludźmi, rudymi kotami i duchami, o marzeniach, o wolności, wietrze i otwartym niebie, powtarzając frazę, że podróżowanie jest szukaniem baśni, a w niej – zbliżaniem się do drugiego człowieka i jednocześnie powracaniem do samego siebie.  

 

 

15:40–16:00 | PRZERWA

16:00–16:50

FINAŁ (II): Ceremonia wręczenia NAGRODY DZIENNIKARZY, NAGRODY IM. MACIEJA KUCZYŃSKIEGO, KOLOSÓW w kategoriach PODRÓŻE i WYCZYN, NAGRODY SPECJALNEJ KOLOSÓW oraz NAGRODY PUBLICZNOŚCI

Prowadzący: Kamila Kielar, Dawid Andres

 

 

17:00–18:10

Film o Krzysztofie Wielickim (reż. Grzegorz Lipiec)

#TO_BE

Autorskie kino, za którym stoi trójka twórców – Maja Pietraszewska-Koper, Grzegorz Lipiec i Szymon Felkel. Połączenie ich artystycznych wizji, wrażliwości i indywidualnych stylów opowiadania obrazem, muzyką, grafiką oraz animacjami daje zaskakujący efekt. Twórcy konfrontują widza z wielką osobowością, jednym z najwybitniejszych polskich himalaistów, Krzysztofem Wielickim, ale robią to, odsłaniając kulisy i przyglądając się człowiekowi gór w momencie, gdy je opuszcza i wraca do domu. #TO_BE to filozoficzna opowieść o przyjaźni, partnerstwie i naturze, ale też zapierająca dech wirtualna wyprawa na czternaście ośmiotysięczników – bez patosu, z szacunkiem dla ludzi i przyrody. Oglądając film, widz towarzyszy Wielickiemu we wspinaczce na najwyższe góry świata, ale też wspólnie z nim idzie do ogrodu po warzywa. I zaczyna się zastanawiać, co jest ważniejsze.

 

18:15–18:40

Rozmowa Piotra Drożdża (red. nacz. magazynu GÓRY) z Krzysztofem Wielickim

 

18:45

Konkurs z nagrodami dla osób biorących udział w wyborze laureatów nagród publiczności

 

 

*******

Przez cały czas trwania 23. OSPŻiA w hali Gdynia Arena będzie można oglądać wystawę fotograficzną Dzieci | Children. Jej autorem jest 67-letni Wojciech Prażuch, który dziecięce marzenia o poznawaniu świata zaczął realizować po swoich pięćdziesiątych urodzinach. Od tego czasu z aparatem w dłoni odwiedził kilkadziesiąt krajów na pięciu kontynentach.

Tegorocznym Kolosom towarzyszy również wystawa upamiętniająca dwoje wybitnych, zmarłych w 2021 roku osób – kpt. Krystynę Chojnowską-Liskiewicz i Aleksandra Dobę. Oboje byli nie tylko wybitnymi w skali światowej podróżnikami, laureatami Super Kolosów, ale także przez lata współtworzyli gdyńską imprezę i mieli ogromny wpływ na jej charakter.